Arena Tryumfu Żelaznego Ognia

Daud wszedł na arenę
Piston spał

Moderator: Chromy

Awatar użytkownika
Chromy
Posty: 1258
Rejestracja: 2013-05-09, 12:36

Re: Arena Tryumfu Żelaznego Ognia

Post autor: Chromy »

Runda Piąta


Salvatore Ganacii! Salvatore Ganacii! Salvatore Ganacii!
Tym razem to on siedział jak na widowni i ze spokojem mógł obserwować co dzieje się w sąsiedniej strefie. A na początku działo się nie wiele, Człowiek i Rosiczka wymieniali raz po raz ciosy, ale nie doszło tym razem do uzyskania decydującej przewagi. Nieposkromiony Dj ziewnął ze znużenia, skoczył na chwilę do automatu z zabawkami i wyciągnął błękitny eliksir do Grakour oraz klucz do domu babci, po czym wrócił do obserwowania tego co działo się w sąsiedniej strefie. Nie wiedział, że w jego stronę szybkim krokiem zmierzał kpt. Brown. Uciekając przed potężnym krokodylem wszedł do sąsiedniej strefy, która była po części wrakiem jakiegoś starego samolotu, w jednej ze skrzynek znalazł apteczkę i całkiem nowego rolexa, którego by nie powstydził się sam Klejnot nilu, po czym ruszył dalej wgłąb, stając na granicy strefy w której znajdował się Salvatore.
W tym czasie na kamienne płyty został skierowany kolektor. Potężna wiązka padła na strefę podgrzewając podłoże, na którym walczyli Discozomowiec i Tipitiwitchet. Kamień stawał się coraz bardziej gorący, tak, że w długim czasie chodzenie po nim mogło być niemożliwe. Nie namyślając się wiele, obaj przeciwnicy uznali, że dokończą ten pojedynek innym razem. Tipitiwitchet wszedł do brązowej strefy, która okazała się podłużnym zaoranym polem, idealnym by zapuścić korzenie. Człowiek roślina tak też zrobił, wyciągnął z ziemi wszystkie potrzebne soki, które wchłonął jego organizm. Disco uderzył w inną stronę, uciekł z płonącej kamiennej rzeźni i wskoczył pomiędzy zielone donice po to by dostać sie do kolorowej konsolety wystukując podobną broń. Konkurował o to z wielkim aligatorem, ale ostatecznie udało się. Dwa małe zardzewiałe drony zrzuciły na ziemie lekko podgniłego banana i tajny sowiecki mechanizm.


Status:

Salvatore
Broń: Broń biała/Broń palna(WW), Energia/Broń palna(TW),
Przedmioty: Zderzacz cząstek, Klucz Magnetyczny, Niewidzialność
Amunicja: WWW TT F
Hp: 15/15

Disco
Broń: Broń palna/Broń palna(WW), Broń Palna/Lęk(WT)
Amunicja: WTF
Hp: 12/15

LL-69:
Broń: Broń biała/Tarcza(),Energia/Energia(TT)
Przedmioty: Medi-pack
Amunicja: WWWWTF
Hp: 14/15

Kpt. Jeff Brown
Broń: Energia/Broń Biała(WT), Broń Laserowa/Chemia(WT)
Przedmioty: Teleporter, Stymulanty, Niewidzialność, Medi-pack
Amunicja: WWWTTF
Hp: 12/15

Tipitiwitchet
Broń: Broń biała/Chemia(), Chemia/Energia(TT)
Amunicja: WWTTFF
Hp: 14/15
obrazek
*Następny odpis we wtorek 16.11 po 20.00.
Ceterum censeo Grubum delendam esse.
Awatar użytkownika
Gruby
Posty: 2550
Rejestracja: 2014-09-23, 19:41
Tytuł: Bóg Losowań

Re: Arena Tryumfu Żelaznego Ognia

Post autor: Gruby »

Salvatore wyczuł zbliżającego się przeciwnika i niebezpieczeństwo. Coś niebędącego ani rośliną, ani zwierzęciem, zbliżało się do jego idyllicznego sanktuarium przesiąkniętego zapachem soli morskiej i warmińskiej gnojówki. Był tu ktoś, kto pachniał gniewem gada, a kogo krew szumiała niby rana zadana naturą.

Wyjście mogło być tylko jedno. Salvatore sięgnął po broń i wymierzył w Jeffa Browna...












XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD











Nie no, tym razem naprawdę sięgnął po broń.

























XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD


















TAKI CHUJ KURWA AAAAA MAM WAS AUUUUUU XDD











Salvatore rusza się przez 09 na 13, blokuje przejście między 13 a 17 z pomocą zamka magnetycznego, po czym przechodzi na 09 i zaczyna tańczyć nad automatem do amunicji pobierając WWT. Poza tym wyjął z automatu też gazetę i począł ją czytać. Coś tam o Glapińskim piszą chyba.

Awatar użytkownika
Jaszczur
Posty: 204
Rejestracja: 2017-07-25, 19:34
Tytuł: Potomek Denadaretha

Re: Arena Tryumfu Żelaznego Ognia

Post autor: Jaszczur »

Nie tracąc czasu i wykorzystując moment pędu zabrał w biegu lewitujące na dronach skrzynki na polu 29 i schował do saszetki na nerce teleporter i stymulanty bitewne. Po czym nadal w biegu zrobił kilka susów nad bulgocącym trującymi oparami bagnie i wylądował przy dyspozytorze na polu 37. Ostatnim swoim ruchem zrobił zastrzyk gazu i naładował swój nóż nową uncją energii.
+++
"I finally figured out the only reason to be alive is to enjoy it."
+++
RoaringKiwi
Posty: 11
Rejestracja: 2020-12-14, 00:50

Re: Arena Tryumfu Żelaznego Ognia

Post autor: RoaringKiwi »

W pierwszej chwili Disco na widok potężnego jeszczura pomyślał "kurwa diabeł". Odruchowo sięgnął po broń, ale ten zasalutował i oddalił w kierunku dziwnych fluktuacji energii. Disco spojrzał na rany po pnączach. Trzeba będzie zaleczyć i ruszył na pole 15 zabrał Medi-pack i zderzacz cząstek.
Awatar użytkownika
Mark Subintabulat
Wielki Szambelan
Posty: 1724
Rejestracja: 2013-05-10, 16:12
Tytuł: A. Duda Borysady

Re: Arena Tryumfu Żelaznego Ognia

Post autor: Mark Subintabulat »

Jeff zamarł zaskoczony pojawieniem się abilitera. Wyglądało, że nieznajomy ma przewagę, lecz z nieznanych przyczyn postanowił jej nie wykorzystywać. Zamiast zaatakować abiliter zamknął drzwi do strefy w której przebywał. Kpt. Brown podrapał się po głowie zerknął w lewo i dojrzał krzątającego się milicjanta. Spojrzał w prawo i zobaczył migotanie powietrza.
-Kurwa co za pojebane miejsce - zaklął po czym oparł się plecami o ścianę korytarza i opatrzył na szybko swoją ranę. Następnie wrócił powoli na pole 27 wychylił nieco głowę i widząc, że w tym momencie nic mu nie zagraża podszedł ponownie do konsoli i wybrał kolejny medi-pack oraz amunicję omni-WTF, następnie schował się za ścianą na polu 22.
Borys, dobry ziomek
Pedicabo ego vos et irrumabo
"Sprawiedliwą bowiem jest wojna dla tych, dla których jest konieczna, i błogosławiony jest oręż, jeśli tylko w nim cała spoczywa nadzieja."- Liwiusz


Hard Corps Theme

Obrazek
Awatar użytkownika
Borys
Krul
Posty: 5471
Rejestracja: 2013-02-16, 17:21
Tytuł: Wielki Chan Borysady

Re: Arena Tryumfu Żelaznego Ognia

Post autor: Borys »

Tipitiwitchet ocknął się. Było mu tak błogo, gdy mógł zapuścić korzenie i odpocząć, pochłaniając sole mineralne z gleby. Ale nagle zrozumiał, że cała arena czeka już tylko na niego, a widzowie z podziwem przyglądają mu się jak doniczkowej petunii. Zagryzł sklerenchymowe zęby i udał się na pole 15. Ujrzał Disco i odepchnął go konarem od dyspozytora. Sam chciał skorzystać ze sprzętu, zamierzając sprawdzić, czy znajdzie tam jakiś środek na mszyce. Po małych perypetiach pobrał w końcu Karate Zeon 050 CS (stymulanty bitewne) i niewidzialność, którą polecano mu w zestawie.
Na koniec złowrogo przeładował pnącza...
Jack: Wilhelm, wanna come work for me and open a vault?
Wilhelm: No.
Jack: I'll pay you a million dollars.
Wilhelm: Okay.
Awatar użytkownika
Chromy
Posty: 1258
Rejestracja: 2013-05-09, 12:36

Re: Arena Tryumfu Żelaznego Ognia

Post autor: Chromy »

Runda Szósta


Nad głowami gladiatorów widać było potężny błysk, który uderzył w arenę. Ponad ścianami widać było fioletowe uderzenie, które wzbiło w górę mnóstwo szarego pyłu, który przez chwilę przysłonił widoczność. Kolektor przestał pracować... Ziemia w wykluczonej strefie została spalona na wiór, w powietrzu unosił się tylko intensywny zapach spalenizny, coś jakby żywa tkanka. Obraz z drona pokazywał jedynie wyjałowione poletko i powoli zamykające się ściany. Zewnętrzny pierścień pola siłowego wślizgnął się na zniszczoną strefę elastycznie ją wypełniając.
Po tym wszystkim jak gdyby nigdy nic wszyscy ruszyli do swoich zakupów w arenowych dyspozytorach. W większości przypadków nie było problemów, jednakże zważywszy na to, że były to często urządzenia samoobsługowe gdyby było więcej chętnych mogłyby się robić kolejki. Popyt był jednak tak duży, że ktoś z góry postanowił go zaspokoić jeszcze bardziej. W końcu gdy wszyscy się uzbroją gladiatorzy w końcu zaczną walczyć.
Na wielkim ekranie nad areną pojawiła się kolejna ankieta.
- Zadecyduj czego potrzebują nasi gladiatorzy darmowa amunicja? broń? a może technologiczne gadżety? Sponsorem dzisiejszego zrzutu jest Hydroponny Corporation! - potem pojawił się głos lektora występującego w spocie Hydroponny, ogłaszając wszem i wobec, ze bez Wody nie ma życia i poleciał tematyczny blok reklam. Na arenie zaczęła grać muzyczka jak z supermarketu... Kappa

Wydarzenie specjalne: Supply Drop
W tej turze można zagłosować na to jaki ekwipunek otrzymają nasi gladiatorzy. Może być to darmowa broń, darmowa amunicja, darmowe przedmioty specjalne albo coś specjalnego. Po przeprowadzonej ankiecie (po następnym moim poście) można zadeklarować jaki ekwipunek się pobrało. Głosowanie odbędzie się na Borysadowej grupie discordowej(bagnie ).

Status:

Salvatore
Broń: Broń biała/Broń palna(WW), Energia/Broń palna(TW),
Przedmioty: Zderzacz cząstek, Niewidzialność
Amunicja: WWWWW TTT F
Hp: 15/15

Disco
Broń: Broń palna/Broń palna(WW), Broń Palna/Lęk(WT)
Przedmioty: Medi-pack, Zderzacz cząstek
Amunicja: WTF
Hp: 12/15

LL-69:
Broń: Broń biała/Tarcza(WF),Energia/Energia(TT)
Przedmioty: Medi-pack, Teleporter, Stymulanty
Amunicja: WWWT
Hp: 14/15

Kpt. Jeff Brown
Broń: Energia/Broń Biała(WT), Broń Laserowa/Chemia(WT)
Przedmioty: Teleporter, Stymulanty, Niewidzialność, Medi-pack, Amunicja Omni-Wtf
Amunicja: WWWTTF
Hp: 14/15

Tipitiwitchet
Broń: Broń biała/Chemia(), Chemia/Energia(TT)
Przedmioty: Stymulanty, Niewidzialność
Amunicja: WWTTFF
Hp: 14/15
*Następny odpis we wtorek 23.11 po 20.00.
Ceterum censeo Grubum delendam esse.
Awatar użytkownika
Gruby
Posty: 2550
Rejestracja: 2014-09-23, 19:41
Tytuł: Bóg Losowań

Re: Arena Tryumfu Żelaznego Ognia

Post autor: Gruby »

No dobra, Salvatore przegapił dwie perfekcyjne okazje do ataku, raz na Disco i Tipitwitcheta, i raz na Jeffa Browna. Potężny Bośniako-Szwed był istotą przyjazną oraz pokojową, ale kurwa nie ma warstwy fabularnej która by mnie zmusiła do zablokowania kolejnego ataku którym mogę jebnąć trzy postaci naraz :konon: Tylko jak to fabularnie wyjaśnić.

Chuj, wiem.

Salvatore zobaczył na ziemi muszelkę i się pochylił ku niej, by ją podnieść. Podniósł ją, ale w środku był paskudny kraboagon :-P , nieślubna abominacja zrodzona ze snów abilitera Nevrastosa o wrednym psie. Salvatore tak się przeraził widząc istotę tak plugawie pogardliwą wobec natury, że aż się zatrząsł.

A jak się zatrząsł to przypadkiem odpalił swoją palną broń energetyczną i zderzacz cząstek. Z ramion Ganacciego popłynęła błękitna energia, przechodząc przez ścianę przed nim i jak nie pierdolnął w pole numer 18. Eksplozja powinna objąć pola 14, 15, 19, 23, 18, 22 i 17, zadając 2 punkty obrażeń wszystkim tam obecnym (zużyta amunicja: WT) x]

Salvatore widząc co przypadkiem uczynił, SPIERDOLIŁ KURWA PRĘDKO JAK BOSAK UCIEKAJĄCY PRZED IMIGRANTEM NA POLE 08.

Awatar użytkownika
Borys
Krul
Posty: 5471
Rejestracja: 2013-02-16, 17:21
Tytuł: Wielki Chan Borysady

Re: Arena Tryumfu Żelaznego Ognia

Post autor: Borys »

Tipitiwitchet poczuł ogromny ból, kiedy Salvatore w końcu wkroczył do akcji i wystrzelił ze swojej flinty, siejąc zniszczenie. Opadło mu kilka listków, ale zebrał się do kupy, sprawdził, czy z Disco wszystko ok, a potem mógł zrobić tylko jedno.
Mężczyzna roślina przesuwa się na pole 18, rozpierdala całą okolicę plątaniną pnączy, a następnie wykorzystuje niewidzialność... To znaczy przybiera postać KRZAKU B, znikając z oczu rywalom i pozostawiając ich na polu bitwy zagubionymi i zdezorientowanymi.
Przy okazji zebrał amunicje WWT.

Obrazek
Jack: Wilhelm, wanna come work for me and open a vault?
Wilhelm: No.
Jack: I'll pay you a million dollars.
Wilhelm: Okay.
Awatar użytkownika
Mark Subintabulat
Wielki Szambelan
Posty: 1724
Rejestracja: 2013-05-10, 16:12
Tytuł: A. Duda Borysady

Re: Arena Tryumfu Żelaznego Ognia

Post autor: Mark Subintabulat »

-SALVATOREE! TO SALVATORE GANACI! WIDZIAŁEM GO NA TELEBIMIE JAK NAS ATAKUJE A POTEM UCIEKA! TO JEGO SPRAWKA! PATRZCIE NA POWTÓRKI!

obrazek



- darł się Jeff Brown jednocześnie zakładając sobie plaster na policzek (medi-pack). Następnie użył zegarka niewidzialności przeszedł na pole 27, i wybrał z dobrze mu znanego automatu kolejny zegarek i kolejny medi-pack a następnie korzystając z tego, że jest niewidzialny i w miarę ukontentowany zrobił przysiad i zaczął kicać na pole 36 :>
Borys, dobry ziomek
Pedicabo ego vos et irrumabo
"Sprawiedliwą bowiem jest wojna dla tych, dla których jest konieczna, i błogosławiony jest oręż, jeśli tylko w nim cała spoczywa nadzieja."- Liwiusz


Hard Corps Theme

Obrazek
RoaringKiwi
Posty: 11
Rejestracja: 2020-12-14, 00:50

Re: Arena Tryumfu Żelaznego Ognia

Post autor: RoaringKiwi »

Ała rzeczywiście powiedział Disco i natychmiast opatrzył rany. Następnie pobrał jakiś taki dynks do niewidzialności i kolejnego medic paka.
Zasalutował na oślep bo widział gdzieś wcześniej paprotkę ale teraz jej nie widzi.
- Ku chwale ojczyzny!- Krzyknął po czym wyciągnął z dupy rower i popedałował do Salvadore wyjaśnić mu kilka rzeczy, niestety zgubił się i dotarł na pole 22
Awatar użytkownika
Jaszczur
Posty: 204
Rejestracja: 2017-07-25, 19:34
Tytuł: Potomek Denadaretha

Re: Arena Tryumfu Żelaznego Ognia

Post autor: Jaszczur »

To może i ja coś napiszę? x]

Crockommando szykował się do starcia. Słyszał czyjeś kroki za ścianą lecz gdy tylko wyjrzał za winkiel to dostrzegł w sumie nic. To zagrywka dla ludzi mniej inteligentnych. Uznając, że okolica robi się trochę zbyt niebezpieczna, podszedł na pole 29, gdzie z latającego w okolicy drona porwał torbę z dodatkowym ekwipunkiem. W środku znalazł jednego buta, serdelkę, długopis z logiem Starego Obozu, ślad i niewidzialność.

Not great, not terrible
+++
"I finally figured out the only reason to be alive is to enjoy it."
+++
Awatar użytkownika
Chromy
Posty: 1258
Rejestracja: 2013-05-09, 12:36

Re: Arena Tryumfu Żelaznego Ognia

Post autor: Chromy »

Runda Siódma


Jak coś nie uderzyło, jak nie pierdolnęło w arenę, to Salvatore największy dj wojenny. Skurwysynie zostaw mnie! Tak uderzyło bitem, że połowa areny widziała już ścianę śmierci, w której centrum mogliby się znaleźć gladiatorzy. Jak wiadomo muzyka ma wpływ na rośliny, dlatego nie było dziwne, że Tipiwitchet pod wpływem dzwieków wpadł w silny rezonans i otworzył szparki i raz to uciekając w jedną czy drugą stronę machnął swoimi pnączami stojącego przy dyspozytorze Discozomowca po pysku. Potem jednak wszyscy rozeszli się w swoich kierunkach szukając różnego oprzyrządowania...
obrazek

To nie był jednak koniec, bo na liczniku wybił koniec ankiety, a to oznaczało, że z pomocą widzów została wybrana opcja 4 – czyli tajemnicza niespodzianka. Nad areną otwarły się wrota numer 4 z którego wyleciał bucząco-bzyczący rój małych granato-dronów, albo granatonów, czyli dronów z ładunkami wybuchowymi. Czarny rój rozdzielił się nad areną i zaczynał wybuchać pod stopami poszczególnych gladiatorów. Jeden wybuch tam, wybuch tu, ktoś uderzył o ściane, inny prawie sobie łeb rozwalił o kamień gdy próbował zestrzelić nadlatujące bot-kamikaze - nie było łatwo. Miotało nimi jak szatan, ale było zasłużone. Z widowni posypały się gromkie brawa, wszyscy byli zadowoleni - no może poza samymi obdarowanymi. Ponoć na przebieg całego głosowania miał wpływ capo di tutti capi, szef wszystkich szefów, krokodyl Alpha.


Efekt wydarzenia specjalne: Darmowy wpierdol - Wszyscy tracą 3 punkty hp Kappa


Status:

Salvatore
Broń: Broń biała/Broń palna(WW), Energia/Broń palna(),
Przedmioty: Niewidzialność
Amunicja: WWWWW TTT F
Hp: 15-3=12/15

Disco
Broń: Broń palna/Broń palna(WW), Broń Palna/Lęk(WT)
Przedmioty: Medi-pack, Zderzacz cząstek, Niewidzialność
Amunicja: WTF
Hp: 12-2-3+2-3=6/15

LL-69:
Broń: Broń biała/Tarcza(WF),Energia/Energia(TT)
Przedmioty: Medi-pack, Teleporter, Stymulanty, Niewidzialność, Ślad
Amunicja: WWWT
Hp: 14-3=11/15

Kpt. Jeff Brown
Broń: Energia/Broń Biała(WT), Broń Laserowa/Chemia(WT)
Przedmioty: Teleporter, Stymulanty, Niewidzialność, Medi-pack, Amunicja Omni-Wtf
Amunicja: WWWTTF
Hp: 14-1+2-3=12/15

Tipitiwitchet
Broń: Broń biała/Chemia(), Chemia/Energia(TT)
Przedmioty: Stymulanty, Niewidzialność
Amunicja: WTFF
Hp: 14-2-3=9/15
*Następny odpis we wtorek 30.11 po 20.00.
Ceterum censeo Grubum delendam esse.
Awatar użytkownika
Gruby
Posty: 2550
Rejestracja: 2014-09-23, 19:41
Tytuł: Bóg Losowań

Re: Arena Tryumfu Żelaznego Ognia

Post autor: Gruby »

Salvatore przypomniał sobie jak Ganacci spadł z wielkiego, poruszającego się ruchem suwisto-posuwistym Playstation służącym mu za konia. Była to kara od losu za zbytnią chełpliwość i wiarę w swoje siły. Tak samo teraz, Krokodyl karał uczestników walk za zbytnie poświęcanie czasu shoppingowi oraz bezbitnym bytowaniu.

Salvatore mógł zrobić tylko jedno.

Pobrał z automatu do dodatków Teleporter i Zderzacz Cząstek, po czym nadal tańczył Kappa

ODPOWIEDZ

Wróć do „Arena Tryumfu Żelaznego Ognia V.3”