Runda IV - podsumowanie

Prosta sesja strategiczna w klimacie starożytnym.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Borys
Krul
Posty: 5458
Rejestracja: 2013-02-16, 17:21
Tytuł: Wielki Chan Borysady

Runda IV - podsumowanie

Post autor: Borys »

Obrazek

Obecność wojsk marktańskich w miastach Sidonia i Reich wywoływała oburzenie i gniew wielu Chonean, ale nie wszystkich. Władca miasta Sabha-Fezzan blisko współpracował z przybyszami. Wydawało się, że z jakiegoś powodu król Subintabulati II bardzo mu ufa. Mianował go księciem całej Chonei, co zszokowało lud, żyjący w tradycji wolnych miast - państw.
Obawy Chonean były uzasadnione. Armia marktańska wzięła szturmem Weeb, kiedy wyszło na jaw, że stamtąd wysłano "zabójcę w czerwonej chuście", którego celem miał być król Subintabulati. Miasto posiadało liczne żelazo, z których nie wykuto jednak wartościowej broni, bo zapomniano technologii produkcji mieczy.
Sabha-Fezzan z Marktańczykami ostrzegli, że jakiekolwiek oznaki nieposłuszeństwa będą skutkować represjami. Ale cios w Weeb i wysokie podatki przyniosły falę buntów w całej Chonei. Okupanci jednak czekali na ten pretekst - błyskawicznie zajęli zbrojnie Orbit (skąd pochodził słynny astronom Orbit, który opisał konstelacje Żubra i Sarny oraz księżycowe morza), Karkemisz i Muhr-manth. W tym ostatnim zanotowano wzrost pobożności i kultu Cyklu Poczwarki. W przyszłości bowiem, to tam miał się urodzić mściciel, który odzyska wolność dla miasta.
Sabha-Fezzan opływało złotem, miasto bogaciło się jak nigdy. Razem z nimi w dostatku żyli także mieszkańcy Alcopolis i Melisii, wspierający nową władzę i czerpiący profity.
Król Subintabulati chciał jednak rządzić całą Choneą. Nie chciał wyjść na agresora, dlatego wprowadził obowiązek noszenia tkaniny na twarzy, rzekomo przez epidemię dżumy. Dumni mieszkańcy zbuntowali się jednak ponownie, głosząc hasło "stłucz gliniane tabliczki i spal heroldów, włącz myślenie", a Marktania znowu wykorzystała sytuację i uderzyła.
W Bolsce właśnie budowano szpital na arenie gladiatorów i szykowano się do wyboru nowego sufeta, kiedy w konferencji na szczycie zapadła decyzja o wspólnej obronie przeciwko okupantom oraz odbiciu przyjaciół z Orbit. Solluntius, Bolska, Smyrnaszek i Felisopolis bronili się zaciekle, ale wydawało się, że to ich rywale mają przewagę...
W tym zamieszaniu Qart-Tanit udało się dzięki swojej pozycji wynegocjować dobre warunki w miarę neutralnego i samodzielnego bytu. Podobny los spotkał miasto Yebus, ale na nieco gorszych warunkach (niewola marktańska piątej części mieszczan).

PUNKTACJA:

1. Mark - 108 punktów
2. Shalvan - 82 punktów
3. Kasia - 81 punktów
4. Juliett - 76 punktów
5. Chromy - 75 punktów
6. Gruby - 73 punktów
7. Grzywa - 70 punktów
8. Sru - 50 punktów
9. Eldad - 46 punktów
10. Jeden - 36 punktów
11. Mefyou - 29 punktów
12. Jaszczur - 25 punktów
13. Nevrast - 13 punktów
14. Baramuk - 2 punktów
15. graf - 1 punktów

Eldad zebrał 50 żywności w 6 turze, Grzywa łącznie wygrał 7 bitew - za te osiągnięcia otrzymują po 3 punkty.

1. Mark - wyciągał maksimum z każdej sytuacji, wyciskał z portów ile mógł. Zasłużone, bezapelacyjne zwycięstwo. Gdyby szybciej sięgnął po większe dostawy drewna, to może i wynik byłby lepszy. Zbudował największą flotę handlową w grze i było to widać. Mógł odpuścić trzy ostatnie kontrakty za 25 punktów, a i tak by wygrał. To mówi samo za siebie.

2. Shalvan - był bliski rezygnacji, kiedy odpuścił odpis w turze 2, a koniec końców znalazł się w punktacji zaraz za Markiem. Chyba najwięcej męczył innych o surowce, wyciągnął chociażby od Kasi (za darmo praktycznie) pismo, które pozwoliło mu wejść na podium. Dzięki dwóm portom z drewnem był też w stanie szybko zastąpić nieefektywną flotę wojenną potężną flotą handlową.

3. Kasia - szło bardzo dobrze, w 5 turze była obok Marka faworytką. Zebrała wtedy 60 surowców, ale nie zdecydowała się zrobić wszystkich kontraktów. Negocjowała dość agresywnie, ale chyba kompletnie odpuściła w turze 6, co zaważyło o spadku na 3 lokatę.

4. Juliett - bardzo udany debiut. Odpuściła budowę floty wojennej, zamiast tego efektywnie rozsyłała liczną flotę handlową i zbierała tego efekty. Myślę, że w 6 turze mogła kontynuować tę taktykę, a byłoby podium.

5. Chromy - złodziej lazurytu Grubego. Doprowadził lekką ręką do embarga Gildii na Kartel, który mam wrażenie zaszkodził bardziej Gildii. Zbalansowana gra i przynoszące efekty rozkminy... ja też rozkminiałem, ale gdzie Chromy wysyła statki.

6. Gruby - GDZIE CERAMIKA DLA SHALVA NA NOWY SEDES - no z tą ceramiką to wydaje mi się, że Gruby zjebał. Morok mawia o wolnym rynku, a ten tu wymyśla embargo dla Kartelu i weto dla Shalva, żeby ten nie miał za dużo punktów, zamiast wyciągnąć coś korzystnego dla siebie i powalczyć o jeszcze jeden kontrakt i tym samym podium. 6 miejsce to kara za minimalizm, ale poza tym jak na skromne ilości drewna bardzo ładny wynik.

7. Grzywa - chyba najlepiej połączył przewagę floty wojennej nad handlową, a jednocześnie zadbał o napływ ryb. Potrafił twardo negocjować i wyciągać dla siebie korzystne układy.

8. Sru - mogło być lepiej, ale i tak myślę, że osiągnęła porządny rezultat. Gdyby nie garść pomyłek, punktów byłoby jeszcze trochę. Wydaje mi się, że powinna bardziej z początku zadbać o flotę rybacką.

9. Eldad - dobrze się ustawił z portami, zrobił parę dobrych interesów, ale wydaje mi się, że zabrakło zaangażowania. Może gdyby zrzeszył się w którymś z sojuszów, wyciągnąłby więcej z handlu.

10. Jeden - pierwsza połowa gry niezbyt udana, w drugiej nadrobił. W porę zauważył, że nie można zbytnio oszczędzać na flocie handlowej.

11. Mefyou - wydaje mi się, że zaczął dobrze - jako jedyny zadbał o większy przyrost drewna. Potem jednak zaniedbał swoją flotę handlową kosztem zbyt wielkiej floty wojennej.

12. Jaszczur - jestem ciekaw, czy wie już jak działają techy? Rozczarowanko. Zabrakło skupienia, ogarnięcia, współpracy. Na szczęście nie jest ostatni i to nie o jego rękę będą się bić.

13. Nevrast - kiepski rezultat, wynikający z braku czasu, siły i woli. Była szansa na 20 punktów, ale nie zadbał nawet o sprowadzenie JEDNEJ sztuki pachnidła. Może szykuje siły na kolejną runę?

14. Baramuk - porzucił grę w drugiej turze. Jeszcze grał, kiedy inwestycja we flotę wojenną nie przyniosła rezultatów i stracił akweny.

15. graf - opluł statki wojenne, a potem resztę graczy i poszedł po pierwszej turze.

Floty w ostatniej turze:
Obrazek
Jack: Wilhelm, wanna come work for me and open a vault?
Wilhelm: No.
Jack: I'll pay you a million dollars.
Wilhelm: Okay.
Awatar użytkownika
Katharsis
Posty: 183
Rejestracja: 2018-05-29, 08:59

Re: Runda IV - podsumowanie

Post autor: Katharsis »

SESYJNE SMACZKI


Obrazek
Awatar użytkownika
graf
Posty: 194
Rejestracja: 2018-01-24, 14:32

Re: Runda IV - podsumowanie

Post autor: graf »

Fajny sandbox, w którym nie można zatopić własnego okrętu wojennego, 10/10 totally recommended
„The sky above the port was the color of television, tuned to a dead channel.”
ODPOWIEDZ

Wróć do „Borysada v11 Ancient”